Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 2 października 2013

505.

Ostatni weekend spędziliśmy w górach. Była ładna pogoda. Słonecznie, trochę wietrznie. Ogólnie fajnie. Ja, jako  że jeszcze poruszam się o kulach, ograniczyłam swoje spacery do poruszania się asfaltową drogą.



Andrzej był w sobotę i w niedzielę na grzybach. Na zdjęciach jest tylko dorobek sobotni. Niedzielnego nie pstryknęłam, bo zaraz po jego powrocie z lasu wracaliśmy do domu.
Oto jego "urobek".


Oto dowód na to, że ten duży prawdziwek był zdrowiusieńki jak "rydz".


2 komentarze:

  1. Grzybów całe mnóstwo :-) A widoki cudne:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzybów było w bród! Jak pisał wieszcz...
    :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń