Dawno nie pisałam nic o remoncie. Jestem już tym całym budowanie trochę zmęczona. Ciągnie się to wszystko za długo ale już powoli zbliżamy się do finiszu. Nie mówię tu o wykończeniu pomieszczeń, to sprawa przyszłego roku ale o tym, że od dzisiaj mamy wylane posadzki.
Wczoraj wieczorem wyglądało to tak: A to dzisiejszy widok:
Jest różnica, prawda?
Coraz lepiej..........
OdpowiedzUsuń